Jeżeli chcesz być informowany o aktualnościach w serwisie, podaj swój adres e-mail.
Subskrypcja
dopisz wypisz
Gmina Sławatycze - Samorządowy Portal Internetowy

Warto zobaczyć

 

Gmina Sławatycze jest atrakcyjnym miejscem dla wypoczynku, gdzie panuj spokój i cisza oraz naturalne, nieprzekształcone środowisko przyrodnicze.

SŁAWATYCZE

Sławatycki krajobraz kulturowy został ukształtowany przez wielowyznaniową i  wielonarodową społeczność zamieszkującą tą nadbużańką ziemię - katolików i żydów,ewangelików i prawosławnych. Do dzisiaj zgodnie żyją katolicy i  prawosławni.

Sławatycze. Cekiew nocą Koścół sławatycki nocą

W Sławatyczach, w pobliżu rynku stoją wśród zieleni dwie świątynie - murowana w stylu bizantyjskim cerkiew prawosławna p.w. Wniebowstąpienia NMP, a naprzeciwko cerkwi wznosi się neorenesansowy kościół p.w. Matki Boskiej Różańcowej.

W Sławatyczach są także cztery cmentarze: katolicki, żydowski, unicki i prawosławny, a w Zańkowie ewangelicko-augsburski.

JABŁECZNA

Wieś wzmiankowana była w XV wieku. Wydzieloną enklawę stanowi sanktuarium prawosławne - zespół klasztorny św. Onufrego (męski klasztor) położony malowniczo na niewielkim wzniesieniu pośród starorzeczy i łąk.

Nawa główna z ikonostasem Jabłeczna-kaplica. Foto: J. Kościuczyk

Według legendy powstał on w miejscu, gdzie zatrzymała się płynąca Bugiem ikona św. Onufrego. Klasztor istniał już w XV wieku, przetrwał jako prawosławny do tej pory. Zespół klasztorny składa się z kompleksu budowli, z których najcenniejsza jest klasycystyczna murowana cerkiew p.w. św. Onufrego z lat 1839-40, zbudowana na planie krzyża greckiego. Piękny, bogaty ikonostas mieści kilka ikon z XVII wieku, z których najcenniejsza to ikona św. Onufrego.

Zespół klasztorny uzupełniają położone poza obrębem murów dwie drewniane kaplice z lat 1905-08, wkomponowane w nadbużański krajobraz.

Klasztor w Jabłecznej, doskonale wtopiony w przyrodę - nadbużańskie łęgi ze starorzeczami i pomnikowymi dębami, tworzy jedyną w swoim rodzaju kompozycję przestrzenno-krajobrazową.

MOŚCICE DOLNE

Obszar Chroniononego Krajobrazu -wieżby na nadbużańskich łąk Jedna z najciekawszych krain nadbużańskich w Obszarze Chronionego Krajobrazu na terenie gminy Sławatycze Mościce Dolne - wieś stanowiąca część dawnych kolonii lokowanych na prawie holenderskim, już w drugiej połowie XVI wieku.

Pierwsi osadnicy zostali sprowadzeni z Żuław przez sympatyzujących z reformatorskimi ruchami religijnymi Leszczyńskich, ówczesnych właścicieli tutejszych ziem. Zapewne w większości byli to prześladowani za innowierstwo uciekinierzy z krain stanowiących dzisiejsze Niemcy.
Nie można wykluczyć, że byli wśród nich wyznawcy odłamu anabaptyzmu - mennonici - wywodzący się z Niderlandów, oraz ówcześni mieszkańcy Prus Królewskich i  Książęcych, a nawet Kaszubi. Świadczy o tym różnorodność nazwisk, a  nadawane przydomki dla rozróżnienia rodzin noszących to samo, z obca brzmiące nazwisko, przybierały nazwy zwierząt lub innych określeń z  kaszubskiej gwary.

Te rozrastające się z biegiem lat kolonie nosiły nazwy Nejdorf i Nejbrow.

Kosze wierzbowe Na foto wyroby z wiórków wierzbowych i słomy wyprodukowane przez Antoninę Chorąży z Mościc Dolnych

Rodziny były wielodzietne, z prawem dziedziczenia czynszowej ziemi.
W kolejnych wiekach dołączały kolejne grupy osiedleńcze, sprowadzane zarówno przez Leszczyńskich, jak i kolejnych właścicieli tutejszych ziem - Radziwiłłów.

Pracowici, wspierani przez możnowładców przywilejami i ulgami czynszowymi, zagospodarowywali tę porośniętą chaszczami nadbużańską obszerną dolinę, przywracając ją hodowli, dzięki obfitości trawy nawożonej mułem rzecznym z wiosennych wylewów Bugu.
Byli też doskonałymi rzemieślnikami: cieślami, stolarzami, kowalami, budowniczymi mostów, dróg, grobli, wałów przeciwpowodziowych, oraz drewnianych budynków mieszkalnych i  gospodarczych. Jako doskonali flisacy zajmowali się też handlem, spławiając różne towary Bugiem, Narwią i Wisłą aż do Prus i z powrotem.
Dzięki własnemu samorządowi, pracowitości, życiu w ewangelickiej wspólnocie wyznaniowej - budzili podziw i szacunek, a tolerancja wobec wyznawców innych religii i uczynność - czyniły ich dobrymi sąsiadami i  współmieszkańcami wsi.

Podtopione Mościce Dolne

Profilaktycznie, w niewielkim stopniu zapobiegali wiosennemu wodnemu żywiołowi, nie budowali kosztownych wałów przeciwpowodziowych w tej dolinie, natomiast posiadali niezwykłą umiejętność życia w tych warunkach, a nawet czerpania korzyści z wylewów rzeki.

Przed szkodami czynionymi przez rwącą lub wysoką wodę zabezpieczali się nieco odmiennym wznoszeniem budynków mieszkalnych i gospodarczych, budując je zwarcie w jednym ciągu pod wspólnym dachem i ukierunkowując odpowiednio do nurtu rzeki lub miejscowego nurtu napierającej wylewowej wody.
Ponadto wykorzystywali każde niewielkie naturalne wzniesienia lub wznosili budynki na wkopanych głęboko w ziemię drewnianych palach. Drewniane kominy oblepiane gliną służyły oprócz swej standardowej funkcji jako wędzarnie serów, a ciąg kuchenno-piecowo-kominowy z charakterystyczną "świnką", wraz z charakterystycznym łączeniem bali i wykończeń ścian szczytowych domów, wyróżniał w sposób szczególny to olęderskie budownictwo.

płot
Na foto Fragment płotu plecionego z wierzbowych gałązek w Mościcach Dolnych
Przed roznoszeniem rzecznego piachu podczas powodzi zabezpieczali się budowaniem płotów plecionych z gałązek rosochatej holenderskiej wierzby, które dla odmiany nie zatrzymywały mułu rzecznego, obicie nawożącego łęgi, czyniąc je niezwykle urodzajnymi w trawę, zamienianą na paszę dla koni i bydła.

Dziś można jeszcze spotkać wzniesione w ten sposób budynki, choć zostały nieco zmodernizowane, znikła strzecha lub gont z dachów, drewniane pale zastąpiły betonowe słupki, a biel wapnowanych ścian malowany drewniany szalunek lub saiding.
Malownicze nadbużańskie łąki na wysokości Nowosiółek Pozostały natomiast zwinne olęderskie łódki (krypy) i czółna bez których nie da się tu żyć wiosenną porą, pozostał urzekający - niemal dziki - krajobraz nadrzecznej doliny, rosochate wierzby na granicach działek - plonujące co kilka lat obfitością gałęzi na opał, nieliczne gatunki innych drzew z przewagą olchy, oraz trawa i kwiecie na rozległych łęgach.

Warto tu zajrzeć podczas pieszych lub rowerowych wędrówek, warto też zboczyć nieco z  bardziej ruchliwych traktów prowadzących na Polesie Lubelskie z  niedalekimi urokliwymi jeziorami i lasami lub ziemię kodeńską z jej bogatą historią i zabytkami, bądź znaleźć tu - w odległości kilkuset metrów - przystań w drodze zza wschodniej granicy lub podążając za nią.

Przybyszu! - Spotkasz tu rozmownych i życzliwych ludzi, którzy z pewnością opowiedzą ci o odwiecznej specjalności swoich przodków, czyli prowadzeniu robót ziemnych w różnych rejonach dawnej Rzeczypospolitej, na kresach wschodnich, w carskiej Rosji, na Litwie i ziemiach zachodnich.
To słynni olęderscy wozacy z Nejdorf i Nejbrow, a potem Mościc, budowali drogi, nasypy kolejowe i wały przeciwpowodziowe w  najtrudniejszych z możliwych warunkach: w górach, na nadmorskich wydmach i nizinnych mokradłach, docierali wszędzie swoimi końmi zaprzężonymi w  nieco odmienny sposób, a kabłąk, zwany duhą, był niejako znakiem rozpoznawczym olęderskiego wozaka, choć w rzeczywistości spełniała ona inną, ważną rolę w "wozkowym" zaprzęgu.
Zaraz po wojnie odgruzowywali wiele polskich miast, budowali setki kilometrów dróg i  drewnianych mostów, docierali wszędzie tam, gdzie nie mogły wejść zastępujące tę odwieczną specjalność - maszyny.

Choć dzisiejsze Mościce Dolne, to tylko mniejsza część dawnych kolonii, bo większość pozostała prawie całkowicie zniszczona po drugiej stronie rzeki - to warto odwiedzić tę niezwykłą okolicę, pooddychać czystym nieskażonym powietrzem i nasycić dowoli oczy urzekającą dziką zielenią niezwykłej nadbużańskiej doliny.

KOLONIA KUZAWKA

Spływ po Bugu

Wieś znana z istniejącej niegdyś bindugi dla spływu drewna oraz przystani dla statków przewożących zboże, z której w 1776 roku na galarze odpłynął do Gdańska Tadeusz Kościuszko udający się do Ameryki.

 

INTERmedi@
sobota, 19 sierpnia 2017
poprzedni miesiąc następny miesiąc
pn wt śr czw pt so nd
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
imieniny
Emilii, Julinana, Konstancji
Gmina Sławatycze
Rynek 14‚ 21-515 Sławatycze‚
pow. bialski woj. lubelskietel.: 83 378 33 58‚ fax: 83 378 33 13 email: gmina@slawatycze.pl
http://slawatycze.plNIP: 537-234-94-92
Licznik odwiedzin:
1946392
Dzisiaj:
52
Gości on-line:
1
Twoje IP:
54.80.30.49
Poprawny HTML 4.01 TransitionalPoprawny arkusz CSSPoprawne kodowanie UTF-8
projekt i hosting: INTERmedi@  |  zarządzane przez: CMS - SPI